
Powstanie w getcie warszawskim
GETTO
Oddzielenie narodu żydowskiego od reszty społeczeństwa było pierwszym krokiem w niemieckim planie, który zakładał "oczyszczenie" świata z jego członków. Getto było miejscem, gdzie zgrupowano Żydów z całego miasta i jego okolic.
Getto warszawskie zostało utworzone przez władze niemieckie w Warszawie 2 października 1940, a zamknięte i odizolowane od reszty miasta 16 listopada tego samego roku. Miało powierzchnię ponad 300 hektarów i było otoczone ceglanym murem o długości 18 km. Gdy zamknięto dostęp do getta znalazło się w nim 350 tysięcy Żydów, a w szczytowym momencie mieściło 460 tysięcy ludzi. Było największym gettem w Generalnym Gubernatorstwie i całej okupowanej Europie.
W getcie panowały bieda i głód. Racjonowana żywność w pewnym momencie nie przekraczała 400 kalorii na osobą. Aby oddać to jak niedostateczna była to ilość: dziecko w wieku od 13 do 15 lat potrzebuje średnio od 2600 do 3450 kalorii, natomiast osoba dorosła - od 2000 do 2500.
W ciągu miesiąca zarabiało się przeważnie 52 złote, kiedy bochenek chleba kosztował 100. Dlatego mieszkańcy getta sprzedawali wszystko co mieli na bazarze na ul. Smoczej, aby stać ich było na bochenek chleba.
,,Czy ty wiesz czym był chleb w getcie? Bo jak nie wiesz, to nigdy nie zrozumiesz, dlaczego tysiące ludzi mogło dobrowolnie przyjść i z chlebem jechać do Treblinki. Nikt tego dotychczas nie zrozumiał.”
Zdążyć przed Panem Bogiem, Hanna Krall
Ludzie popychani do granic swojej wytrzymałości stawali się bardziej podatni na zabiegi wykonywane przez Niemców w celu ułatwienia eksterminacji mieszkańców getta. Podczas lipcowej akcji wysiedleńczej, niezależnie od tego czy podejrzewali jaki los ich czeka, w zamian za chleb i marmoladę dobrowolnie stawiali się do transportu, którym wywożeni byli do obozów zagłady w Treblince.
Skrajna bieda oraz nadzieja na to, że wywozy nie będą dotyczyć osób posiadają prace skutkowała tym, że mieszkańcy getta stanowili tanią siłę roboczą.
,,Mur sięgał tylko pierwszego piętra. Już z drugiego widziało się TAMTĄ ulicę. Widzieliśmy karuzelę, ludzi, słyszeliśmy muzykę i strasznie żeśmy się bali, że ta muzyka zagłuszy nas i ci ludzie niczego nie zauważą, że w ogóle nikt na świecie nie zauważy - nas, walki, poległych…”
Zdążyć przed Panem Bogiem, Hanna Krall
Podczas istnienia getta poza jego mury udało się dostarczyć kilka raportów, będących świadectwem krzywd jakich doświadczyła ludność getta z rąk okupantów. Nikt nie dowierzał jednak okrucieństwu, jakie spotkało Żydów.
Od 1941 roku władze niemieckie wydały oświadczenie, według którego nie tylko Żydom chcącym uciec z getta lub angażujących się w działalność konspiracyjną, lecz także tym, którzy udzielą im jakiejkolwiek pomocy oraz ich rodzina, groziła kara śmierci.
Taki stan rzeczy sprawiał, że Żydzi z warszawskiego getta byli zdani niemal kompletnie na siebie, a pomoc, jaką udało im się uzyskać - znikoma.
WIELKA AKCJA WYSIEDLEŃCZA
22 lipca 1942 zgodnie z wytycznymi związanych z eksterminacja ludności żydowskiej, władze niemieckie rozpoczęły wysiedlanie getta warszawskiego. Według oficjalnych danych miała to być akcja deportacyjnaj, jednak w rzeczywistości Żydzi byli przewożeni do obozu zagłady w Treblince, gdzie trafiali do komór gazowych. Do transportu kazano wyznaczyć 6000 żydów dziennie.
23 lipca 1942 r. dowódca Rady Żydowskiej Adam Czerniaków popełnia samobójstwo w ramach protestu wobec powyższych działań.
Z uwagi na problemy ze zrealizowaniem przez Żydowską Służbę Porządkową wyznaczonej liczebności transportów, do działań przystąpiły oddziały niemieckie wspierane przez formacje pomocnicze, które
przeprowadzały blokady ulic i domów w getcie, a następnie wypędzały wszystkie napotkane osoby. Pędzono je na miejsce koncentracji tzw. Umschlagplatz, a następnie umieszczano w transportach kolejowych.
Najbiedniejsi, zachęceni rozdawaną przez Niemców żywnością, dobrowolnie stawiali się do transportów.
Żydzi zbyt słabi aby iść lub opierający się byli zabijani na miejscu. Wycieńczona głodem i chorobami, a także sterroryzowana ludność getta, nie była w stanie stawić oporu.
Od 22 lipca do 24 września 1942 roku między 280 a 310 tysięcy żydów wywieziono i zamordowano w obozie zagłady w Treblince.
10 tysięcy osób zginęło w czasie wysiedlenia.
11 tysięcy umieszczono w obozach pracy w Trawnikach lub Majdanku.
Według notatek Ludwiga Fischera, po wielkiej akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim pozostało ok. 35 tys. Żydów.
W sierpniu 1942 r. zostało zlikwidowane tzw. „małe getto”. Na pozostałym terenie getta zostali ci, którym udało się uniknąć deportacji. W większości byli to ludzie młodzi, samotni, którzy stracili rodziny i dla których przynależność do jakiejś organizacji wypełniała pustkę po stracie bliskich.
Wśród większości mieszkańców getta panowało poczucie beznadziejności i zobojętnienia. Część osób znała prawdziwe znaczenie sloganu „Akcja wysiedleńcza na Wschód”, lecz nie wszyscy chcieli w nie wierzyć.
Niemcy wprowadzili godzinę policyjną. Jedyna brama do getta znajdowała się na skrzyżowaniu ulic Gęsiej i Zamenhofa. Mieszkańcy „dzielnicy zamkniętej” byli wykorzystywani do prac w tzw. szopach. Oprócz jednego tytułu gazety „Ojf der Wach” (jid., „Na straży”), w getcie przestała się ukazywać prasa konspiracyjna.
W reakcji na działania władz niemieckich związane z deportacją i eksterminacją ludności żydowskiej, 28 lipca 1942 roku, gdy wobec działań władz niemieckich członkowie pozostałych w getcie organizacji syjonistycznych i lewicowych postanowili utworzyć Żydowską Organizację Bojową.

PIERWSZY OPÓR
Na początku roku 1943 Niemcy rozpoczęli już otwarcie przygotowania do likwidacji getta w Warszawie. Początek drugiej akcji likwidacyjnej Niemcy zaplanowali na dzień 18 stycznia 1943 r. Jej celem było wywiezienie ok. 8 tys. osób do Treblinki. Tym razem jednak po raz pierwszy napotkali zbrojny opór Żydów, którzy odebrali działania okupanta jako zapowiedź całkowitej likwidacji getta.
Wystąpienie trwało zaledwie cztery dni. Mimo poniesionych strat, wystąpienie organizacji konspiracyjnych przeciw akcji styczniowej wywarło wpływ na postawę i morale ludności żydowskiej w getcie.
Niezależnie od podniesionego triumfu, było wiadome, że śmierć zgromadzonych w getcie Żydów jest jedynie kwestią miesięcy. Wobec nieuchronności śmierci Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), będąca „państwem podziemnym” w getcie zadecydowała o podjęciu walki zbrojnej.
GROMADZENIE SIŁ
Żołnierze powstańczy byli bardzo słabo uzbrojeni – posiadali jedynie broń użyczoną jej przez polski ruch oporu, bądź też kupioną lub skradzioną Niemcom. Stąd też dowódcy powstania nie wierzyli nawet w możliwość jego sukcesu. Jedynym celem walki miała być „śmierć z podniesionym czołem”, nie zaś w komorach gazowych.
„Ale znowu: to nie jest tak, że walczyliśmy o godną śmierć (...) bo godnie umierali także ci, co poszli na Umschlagplatz, przedtem padli z głodu albo popełnili samobójstwo. Chcieliśmy pokazać, że nie damy się wywieźć do komory gazowej”
Symcha Rotem
WYBUCH POWSTANIA
Walki (rozpoczęte od 19 kwietnia 1943 roku) zbiegły się w czasie z kolejną serią wywózek mieszkańców i początkowo zaskoczyły Niemców. Już wkrótce jednak wprowadzili oni do getta większe siły. Dzielnica żydowska była zrównywana dom po domu, a Niemcy mordowali wszystkich mieszkańców. Starcia miały charakter regularny tylko w ciągu kilku pierwszych dni. Walkę utrudniały powstańcom brak amunicji oraz celowo wzniecane przez Niemców pożary. Każdego dnia przeczesywali teren getta w poszukiwaniu schronów, w których kryła się ludność żydowska. Chcąc wywabić Żydów z kryjówek, wzniecano pożary lub wpuszczano do pomieszczeń gaz, aby ci się w nich udusili. Bunkry były również wysadzane w powietrze, aby uniemożliwić bojownikom przemieszczanie się i łączność.
Ostatecznie tłumienie zrywu trwało aż do 16 maja 1943 roku. Szacuje się, że w walkach zginęło około 90 Niemców. Getto zostało zrównane z ziemią i wyludnione, mieszkańcy trafili do obozów. Mimo że powstanie nie miało żadnych szans, sami powstańcy zginęli tak jak chcieli, walcząc. Dowódca powstania, Mordechaj Anielewicz, zginął w czasie obrony prowizorycznego bunkra, ukrytego w piwnicy kamienicy. Wielu innych dowódców i szeregowych wybrała śmierć w walce, bądź z własnej ręki. Przy pomocy Symchy Rotema nielicznej grupie powstańców, z Markiem Edelmanem na czele, udało się przebić na aryjską stronę. Zostali oni później wchłonięci przez polskie podziemie.
Powstanie w getcie warszawskim trwało 27 dni.
W starciu zginęło około 7 tysięcy Żydów, ponad 6 tysięcy spłonęło żywcem, a około 50 tysięcy wywieziono do obozów zagłady.
Według raportu Jürgena Stroopa zabito łącznie ponad 56 tysięcy osób i wykryto 631 bunkrów. 36 tysięcy wywieziono do obozów na Lubelszczyźnie, a pozostała część została zabita na miejscu lub w obozie zagłady w Treblince.
Liczne źródła podają jednak, że dane te są zawyżone.
Wszyscy zdawali sobie sprawę, że śmierć zgromadzonych w getcie Żydów była czymś nieuniknionym. W porównaniu do wojsk niemieckich była ich tylko garstka. ŻOB dostał od Armii Krajowej tylko 50 karabinów, 50 granatów ręcznych i 50 kilogramów prochu, tylko potwierdzało jakie były oczekiwania wobec sukcesu powstania. Dodatkowo nie mieli oni żadnych sojuszników i byli skazani tylko na siebie.
Obecnie mieszkańcy Ukrainy są w stanie odpierać ataki Rosji dzięki wsparciu od innych państw. Kraj miał upaść w ciągu kilku dni, a walki trwają już od ponad roku. Gdyby nie pomoc ze strony innych narodów, udzielana poprzez wysyłanie broni czy też okazywana dezaprobata wobec działań Rosji, los mieszkańców Ukrainy mógłby wyglądać tak jak los Żydów podczas powstania.
,,Trzeba przypomnieć, że pierwotnym grzechem zaniechania było milczenie, gdy Hitler zajmował Zagłębie Saary. To był początek słabości, strachu przed faszyzmem, strachu przed mocną władzą. Jeżeli dzisiaj w sobie nie zwalczymy tego strachu, to dalej będziemy mieli do czynienia z terroryzmem, z ludobójstwem. Trzeba o tym pamiętać.”
I była miłość w getcie, Marek Edelman
Powstanie w getcie było jednym z pierwszych po zakończeniu Kampanii Polskiej w 1939 roku, masowych wystąpieniem przeciwko okupacji niemieckiej. Powstańcy biorący udział w walkach w getcie, mimo, że nie mieli realnej możliwości odniesienia sukcesu w tej walce, stali się symbolem oporu ludności żydowskiej wobec działań władz niemieckich.
